Dyniowe gnocchi z szałwią, orzechami włoskimi i nutką cynamonu
To jest moja wersja dania zainspirowanego Wenecją.
Na 4 porcje:
kawałki
Na sos:
Nagrzej piekarnik do 170 C.
Piecz kawałki dyni przez, aż staną się miękkie, co nie powinno wymagać więcej niż 30 minut.
Jak już dynia będzie miękka i przestygnie zmiksuj ją na puree za pomocą blendera lub
praski do ziemniaków.
W dużej misce wymieszaj dokładnie jajko z puree z dyni. Dodaj soli, cukru oraz cynamonu.
Cały czas mieszając rozpocznij dodawać semolinę, aż do uzyskania masy odpowiedniej do
formowania gnocchi. Ciasto powinno być lekko zwarte i przestać kleić się do rąk. Jeśli dodasz zbyt dużo semoliny gnocchi staną się twarde. Dodaj jej tylko tyle ile potrzeba, zależy to wilgotności Twojego puree z dyni.
Czystą powierzchnię posyp semoliną. Podziel najpierw ciasto na połowę i rozpocznij rozwijać je tak jak na tradycyjne gnocchi ziemniaczane. Ich kształt i wielkość zależy od Ciebie.
W dużym garnku zagotuj osoloną wodę.
Wrzuć do niej pojedynczo gnocchi (garnek nie powinien być przepełniony, zawsze jest lepiej ugotować gnocchi w dwóch osobnych garnkach) i gotuj bez przykrywki, aż wypłyną one na powierzchnię.
W międzyczasie na patelni rozpuść masło, aż rozpocznie się pienić.
Dodaj listki szałwii, orzechy, cukier oraz cynamon do smaku. Gotuj całość przez kilka minut na małym ogniu do uzyskania wyrazistego smaku szałwii.
Jak tylko gnocchi będą gotowe, odcedź je, przełóż na talerz, polej sosem i podawaj od razu.