Kilka lat temu, w połowie stycznie udaliśmy się do Turynu, na 10 dni.
Moja przyjaciółka Fulvia, która mieszka na obrzeżach stolicy Piemontu, była główną przyczyną mojej pierwszej wizyty w tym mieście północnych Włoch, często zwanym “Małym Paryżem”.
Razem, o mroźnych porankach, wypiłyśmy wiele kaw, oraz wszyscy razem delektowaliśmy się daniami tego regionu spotykając się na obiady czy kolacje.
Kilka razy podczas naszego pobytu, wraz z jej mężem Michele oraz ich synem Ruggero, usiedliśmy przy ich domowym stole w Pecetto Torinese. Ostatni wieczór był szczególny. Fulvia, która uwielbia gotować, przygotowała dla nas przepyszną kolację, polało się dość sporo Barolo, a całość uwieńczyła torta di nocciole, upieczona dla nas przez mamę Michele.
Michele wychwalał już uprzednio ciasto orzechowe swojej matki, które jest jego ulubionym z pośród innych torte di nocciole. W Piemoncie człowiek jest wręcz rozpieszczony wyborem ciast, ciastek lub czymkolwiek innym, słodkim lub nie, zawierającym cenione i słynne orzechy laskowe z tego właśnie regionu.
Piękno tej tarty leży w jej prostocie: wspaniałe aromatyczne orzechy laskowe, cukier oraz jajka, dając możliwość prażonym i zmielonym orzechom laskowym (ale nie za drobno) odegrania głównej roli!
Składniki:
Wysmaruj masłem oraz wyłóż papierem do pieczenia foremkę do pieczenia z ruchomym dnem,
20 cm średnicy.
Nagrzej piekarnik do 180 C / statyczny.
Ubijaj w misce żółtka z cukrem, aż do prawie potrojenia objętości masy.
Dodaj szczyptę soli oraz rum.
Wsyp zmielone orzechy laskowe i delikatnie wymieszaj.
Ubij na sztywną pianę białka i stopniowo dodawaj ją do masy orzechowej. Mieszaj całość wolno i delikatnie, tak, aby zatrzymać jak najwięcej cennego powietrza.
Przelej masę do przygotowanej foremki i piecz w nagrzanym piekarniku przez 35-40 minut.
Wyjmij foremkę z piekarnika i poczekaj około 30 minut zanim wyjmiesz z niej ciasto.
Przed pokrojeniem posyp wierzch cukrem pudrem.