Poniższy przepis jest luźną adaptacją z książki o regionalnej kuchni włoskiej pt. „Campania”, Corriere della Sera.
Jest to wariacja hiszpańskiego gazpacho z włoską nutą.
Uwielbiam pieczone papryki i upewniam się, aby piekły się one wystarczająco długo dla uzyskania lekko wędzonego aromatu.
Czosnek to składnik na który uważam, pomimo że go uwielbiam. Jako surowy jest dość ciężki do strawienia, zatem rozgniatam kilka ząbków czosnku i wrzucam je do zupy na ładnych kilka godzin. Pozwala to na uzyskanie oczekiwanego aromatu bez późniejszych nieprzyjemności.
Dla 4-6 osób:
Do dekoracji:
Nagrzej piekarnik do 200-220 C (opcja grill). Umyj papryki i posmaruj je oliwą, piecz w naczyniu żaroodpornym przez około 30 minut z obu stron (15 min na stronę).
Upieczone papryki wyjmij z piekarnika, poczekaj aż ostygną po czym obierz je ze skórki i oddziel niepotrzebne nasiona.
Natnij mały krzyż na spodzie pomidorów i zanurz je na chwilę (nie dłużej jak 2 minuty) we wrzącej wodzie. Wyjmij pomidory z wody i poczekaj, aż lekko przestygną. Obierz je ze skórki, przekrój na pół i pozbądź się nasion.
Umyj i pokrój cukinie na równe cząstki. Gotuj je w osolonej wodzie na delikatnym ogniu, aż warzywa będą miękkie. Odcedź i odstaw do przestygnięcia.
Włóż wszystkie składniki (oprócz czosnku a chleb uprzednio delikatnie wyciśnij z nadmiaru wody) do robota kuchennego i miksuj, aż do uzyskania kremowej konsystencji. Jeżeli krem jest za gęsty, dodaj połowę szklanki zimnej wody i ponownie zmiksuj.
Dopraw do smaku solą oraz dodaj więcej octu do smaku.
Przelej zupę do miski, dodaj rozgniecione, obrane ząbki czosnku, wymieszaj i wstaw do lodówki na minimum 4 godziny albo najlepiej na noc.
Przed podaniem wyjmij z zupy czosnek, rozlej do miseczek, udekoruj natką pietruszki, szczyptą czarnego pieprzu oraz skropl oliwą.