Ośmiornica po Galicyjsku lub Pulpo a la Gallega (Polbo á Feira w dialekcie galicyjskim).
Od tego dania rozpoczęła się moja przygoda z ośmiornicą. Upłynęło już sporo lat od momentu jak spędziłam rok w La Coruñi, Galicji, dokąd pojechałam w celu nauki języka hiszpańskiego. Nabrałam delikatnego regionalnego akcentu oraz zamiłowania do owoców morza, które pozostało mi do dziś, a Pulpo a la Gallega jest moim (wraz z Dégustateur) ulubionym sposobem przygotowania ośmiornicy.
Całe piękno tego dania leży w jego prostocie. Wolno gotowana ośmiornica, najlepiej jeszcze ciepła lub letnia, podawana jest szczodrze polana oliwą i doprawiona jedynie solą morską oraz wędzoną papryką pimientón. Bardzo często jest ona zgrabnie ułożona na grubych plastrach ugotowanych ziemniaków a całość serwowana na drewnianym okrągłym talerzu lub deseczce.
Na 4 porcje:
Większość dostępnych ośmiornic* była już uprzednio zamrożona (najlepiej jeszcze dodatkowo to sprawdzić), co akurat pozytywnie się przyczynia zmiękczając ją. Natomiast kupując zamrożoną ośmiornicę należy ją rozmrozić i poczekać, aż nabierze temperatury zbliżonej do pokojowej przed gotowaniem.
W dużym garnku doprowadź osoloną wodę do wrzenia.
Dodaj obraną cebulę (w całości) a następnie zanurz i szybko wyciągnij ośmiornicę. Czynność powtórz trzy razy, najlepiej używając do tego szczypce kuchenne. Tego kroku nauczyłam się wiele lat temu i zawsze go przestrzegam. Ramiona z mackami wówczas pięknie się zwijają i wyglądają niezmiernie apetycznie.
Następnie pozostaw zanurzoną ośmiornicę w wodzie i gotuj na małym ogniu przez około 35-45 minut, w zależności od wielkości. Najlepiej sprawdzić wbijając mały ostry nóż w najgrubsze miejsce. Jeżeli nie będzie oporu oznacza to, że ośmiornica jest gotowa, ugotowana do miękkości. Gotowanie jej zbyt długo sprawi, że będzie twarda, czego zawsze staramy się uniknąć.
Odcedź i poczekaj kilka minut, aż ośmiornica lekko ostygnie po czym pokrój ją na mniejsze kawałki lub krążki.
Przełóż całość na talerz, posyp papryką oraz solą morską i hojnie skropl oliwą.