


Czy Ty też masz takie odczucie, że najłatwiej przeoczyć rzeczy, które są wprost przed tobą?
Kiedy znajdziesz się otoczona /y pięknem i osiągnięciami architektonicznymi włoskich miast, twoje oczy mogą się zagubić w historii i w wyśmienitości artystycznych szczegółów.
Le buchette del vino, „okienka do wina”, to osobliwość Florencji, która została później rozpowszechniona po innych zakątkach Toskanii. Są to wycięcia ulokowane w głównych fasadach pałaców renesansowych, o kształcie łuku. Znajdują się one na parterze, w pobliżu głównego wejścia lub tuż z boku. Okienka te mogą być również wycięte w drewnie, w ciężkich wysokich drzwiach wejściowych. Pomimo że, w większości przypadków, usytuowane są one na wysokości wzroku w pałacach renesansu, dumy miasta, najczęściej są one niedostrzegane, nawet przez najbardziej dociekliwe oko.
W chwili obecnej te okienka są już nieużywane, ale przez wieki potomkowie wielu prominentnych toskańskich rodzin sprzedawali przez te drzwiczki wino. Będąc bardziej dokładną, tylko wyznaczeni pracownicy asystowali przy bezpośredniej sprzedaży wina, która odbywała się w dokładnie wyznaczonych godzinach. Kupcy pukali w drzwiczki prosząc o wybrany rodzaj wina i jego ilość. Sprzedawca wówczas podawał pożądane wino przez właśnie „nasze buchette.” Tym sposobem płatność została uiszczona drogą bezpośrednią, od konsumenta do producenta.
Rozmiar buchette del vino nie jest przypadkowy. Okienka mają wymiary średnio 30×20 cm, dokładnie takie, aby zmieścić przez nie fiasco di vino, charakterystyczną i typową dla Toskanii szklaną butelkę, używaną tutaj nawet do niedawna.
Okienka do wina różnią się nieco swoim kształtem, stylem oraz materiałem, z którego zostało wykonane ich obramowanie, ale tylko wyłącznie ze względów estetycznych a nie funkcjonalnych. Idą one zgodnie w parze ze stylem danego pałacu. Możemy znaleźć buchette bardzo podobne do siebie, ale nigdy identyczne.


Le buchette del vino były bardzo inteligentnym i lukratywnym sposobem pozbycia się nadmiaru wyprodukowanego wina, wyłączając z transakcji pośrednika. Ta wyjątkowa forma sprzedaży osiągnęła swój szczyt pod koniec XVIII wieku. Kolejnym bardzo istotnym stymulantem do otwarcia kolejnych okienek była epidemia dżumy (1630-1633). Aby powstrzymać rozprzestrzenianie się zarazy i w ramach jej kontroli, został wprowadzony zakaz jakichkolwiek zgromadzeń, co stanowiło również zakaz spożycia jedzenia lub wypicia trunków na zewnątrz punktu sprzedaży. Jak tylko drzwi osterii i trattorii zostały zamknięte na na dość długi czas, jedyna metoda, która pozostała na zakup wina, to właśnie przez buchette del vino (w zgodzie z innymi oficjalnymi wytycznymi).
Le buchette w pełni zaprzestały swojej operacji w latach pięćdziesiątych XX wieku, ale w maju 2020 roku, podczas epidemii koronawirusa i pierwszego lockdownu, wiele okienek znalazło nowe życie, będąc perfekcyjnym rozwiązaniem, po raz kolejny, na unikanie zgromadzeń.
Faktem jest, że Il Bistrot Babae na Via Santo Spirito reaktywowało swoje okienko już latem 2019 roku, ale ta antyczna tradycja rozwinęła się tam dopiero w pełni podczas pandemii Covid-19, sprzedając spritz, wino, kawę oraz lody. Wydaje mi się, że obecnie, jest to jedyne okienko we Florencji, które nadal jest czynne. Inne miejsca również tymczasowo przywróciły swoje okienka do życia, jak np. La Gelateria Vivoli na Via Isola delle Stinche. Mieszkamy tuż obok tej lodziarni, jej okienko jest na pewno nieczynne, ale lody Vivoli uznawane są za najlepsze w mieście i na pewno warte spróbowania.
Kolejnym lokalnym specjałem i bardzo ważnym składnikiem w kuchni toskańskiej i florenckiej, wartym skosztowania, jest fasola. Toskańczycy naprawdę wiedzą jak ją gotować, powolnie na łagodnym ogniu, tak, aby była miękka w środku, nadal zachowywała swój kształt, i rozpływała się w ustach.
Jednym bardzo prostym sposobem jej przygotowania, to ugotowanie jej z czosnkiem oraz listkami szałwii, następnie należy ją doprawić solą i pieprzem, oraz hojnie skroplić oliwą tuż przed podaniem, najlepiej jeszcze ciepłą.
Sałatka z tuńczyka, białej fasoli oraz plasterków czerwonej cebuli, którą spróbowałam w Alla Vecchia Bettola kilka ładnych lat temu, jest tą sałatką, którą przyrządzam najczęściej. Skroplona jest ona oliwą i doprawiona dobrym octem z czerwonego wina, pieprzam i odrobiną soli. Podana z kawałkami chrupkiego chleba staje się wspaniałym i pożywnym posiłkiem samym w sobie.
Delektuję się nią bardzo często gdy zostaję sama w domu na kilka dni. Jest ona szybka w przygotowaniu i niebywale smaczna, i ogromnie zachęcam do jej spróbowania.
Fagioli all’Uccelletta to biała fasola ugotowana w sosie z pomidorów, szałwii oraz czosnku. To sposób, który posmakowałam w miarę niedawno, i całkowicie zauroczyłam się pysznością tego dania. Oczywiście nie możemy zapomnieć tutaj o oliwie i doprawieniu solą oraz pieprzem.
To są bardzo tradycyjne i proste przepisy, doskonały przykład wspaniałego wykorzystania i bycia kreatywnym z kilkoma dostępnymi składnikami, sama kwintesencja włoskiego gotowania.

